Zraszam i dolewam wody. Staram się spryskiwać co wieczór, ale nie robię tego systematycznie. Problem spryskiwania jest taki, że na liściach zostają osady z wody, nie wiem czy to wina zbyt twardej wody u mnie czy zawsze się tak dzieje.
Dużo myślałem o jakiegoś typu pokrywie, która utrzymywałaby dużą wilgotność, ale nie mam na nią żadnego pomysłu zważywszy na wysokie rośliny. W każdym razie jest to rzecz, którą na pewno zamontuję w nowym zbiorniku.